Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z grudnia 11, 2011

Czary mary na zegarze.

No cóż, francuskiego włóczęgę, nie bez żalu, musiałem odstawić na bok i wyczarować coś na Boże Narodzenie. Raczej nie w klimatach typowo świątecznych, bo tych jest aż nadto, ale coś zupełnie lekkiego, baśniowego co będzie cieszyć oczy ( mam nadzieję), każdego dnia. Największy kłopot miałem z pomalowaniem wskazówek ! Musiałem użyć aerografu.  A do sankulioty, jeszcze wrócę.

Na podstawie pracy S.Pui Man Law
Malowidło akrylowe- Robert Ruszczyk