Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Rysunki

Tak. Rysuję, kiedy czas pozwala. Munch.

Dłuższy czas temu zrobiłem ten rysunek na prośbę kolegi - na imieniny kogoś z rodziny. Oczywistością jest to, że to kopia " Krzyku ". Jestem daleki od jakiejś czołobitności wobec dzieł Muncha ( wiem, ja nie godzien mistrza oceniać), ale ta praca w tuszu dała mi dużą satysfakcję.

Do pewnej książki z poezją. " Rozdziały" Bogumiły Jęcek

                                                                                                       Przegląd Minęły już dwa lata odkąd powstały te rysunki. A powstały do tomiku poezji pani Bogumiły Jęcek, pt. "Rozdziały". Jak rzadko, byłem zadowolony z  tych ilustracji. Nie przeciążyłem kompozycji nadmiarem szczegółów. Postawiłem na linearny rysunek tuszem, prawie pozbawiony światłocienia. Dzisiaj okazało się, że wydawca wykorzysta tylko jeden rysunek na okładkę tomiku. To ilustracja do wiersza - Przegląd.  Wewnątrz samej książki ilustracji nie będzie. Trochę żal, ale nie uważam czasu spędzonego przy ilustracjach za stracony. Pani Bogumile wdzięczny jestem za zgodę na ujawnienie tytułu tomiku. Jeśli komukolwiek ...

Tuszowanie łódzkie II. Beczki Grohmana

Ponownie tusz i łódzkie klimaty postindustrialne. Tym razem Beczki Grohmana z ul. Targowej. Nie do końca jestem zadowolony z eksperymentatorskich zabiegów z nadaniem cieniom struktury. Dostało mi się też od J. za proporcje dziewczynki z plecakiem. Pisak sepia-  Uchida Yoko, 003.

Panorama Piotrkowskiej czyli mocowanie się z perspektywą.

Teraz, kiedy już wieczór i pracę oddałem w ręce Aleksandry pomyślałem, o tych wszystkich kilkutygodniowych bataliach toczonych z perspektywą. I  nie mam pewności, czy  linie opisujące bryły budynków zupełnie posłusznie podporządkowały się punktowi zbiegu na horyzoncie . Oczywiście nie odrzucam reguł, zasad rysunku w perspektywie. Ale czy dosłowność i wierność w odtwarzaniu rzeczywistego obrazu ulicy Piotrkowskiej była dla mnie najistotniejsza ? Czy może sama radość eksperymentowania i odkrywania nowych tonów wydobywających się spod kolejnych warstw pigmentowo-grafitowych kresek. Obraz nawarstwiał się, kolor i struktury nabierały własnych wymiarów, głębi. Niebo z sinego, tak łódzko postfabrycznego, tak cudownie sadzowego w zapachu i smaku stało się nagle czymś nieoczekiwanie klasycznym, renesansowym. Niebem Włoch, szczególnie Rzymu z poszarpanymi, drobnymi obłoczkami. Pocztówka wkomponowana w panoramę, miała być elementem spajającym teraźniejszo...

Tuszowanie łódzkie - Elektrownia zakładowa Sheiblera

Wydziergałem, dosłownie dwa małe rysunki związane z przeszłością Łodzi dla Na Opak. Oryginalne zdjęcia na których się opierałem wyszukane w głębi internetu. Nie miałbym zresztą szans bez jakiegoś uber zezwolenia, na fotografowanie opuszczonych wnętrz elektrowni..  Prace rysowane Pigma Micronem 005. Nie wiem, czy bardziej jest to praca warsztatu zegarmistrzowskiego, czy pracowni grafika ?

Do pewnej książki...

Przygotowałem już w zeszłym roku cykl ilustracji do tomiku poezji. Tomik nadal oczekuje na wydanie, w czym bardzo kibicuję autorce. Pomyślałem, że coś z tego powinienem jednak pokazać. Być może sprawy związane z wydaniem nabiorą tempa ?... Rysunek wykonany tuszem.

Due quella cartolina con la vista Cortona.

Ktoś kto posługuje się biegle językiem Boccaccia, zgani mnie najpewniej za ten słowotwórczy koszmarek w tytule. Ale czy samo brzmienie włoskiego, nie wyzwala już pozytywnych skojarzeń ? Jakiejś nie określonej słoneczności dni i przytulności włoskiego południa ? Zdarzyło się ledwie dwa tygodnie temu. Pocztówka od M. Prosto z toskańskiej Cortony. Nie mogła być zwyczajna, tak jak nie jest zwyczajna M. O samej Cortonie wiem niewiele. Niektóre domy z XII w. Akcja - "Pod słońcem Toskanii" dzieje się właśnie w tym miasteczku. Całkowity zakaz poruszania się pojazdów po wąskich uliczkach Cortony. Naturalnie dla M. musiała tam się znaleźć tego lata i zrobić sobie WWW. Wielkie Włoskie Wakacje. I naturalnie, musiała opowiedzieć, o tym zbyt mało... Trochę z wdzięczności, a może też dla rozruszania ręki po długim nic nierysowaniu, przygotowałem moją własną wersję pocztówki z Cortony. Tym razem z widokiem na miasteczko, z okna  hoteliku, gdzie M. się zatrzymała. Rysowane cienk...

Portret podwójny w tuszu.

W grudniu narysowałem niewielki portret tuszem dla Cz. Jako tusz posłużyła mi talensowska Ecolina.