Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Rysunki. Pastele

Obecność w Ogrodzie.

Byliście może w Wapienniku ? To okolice Świeradowa Zdroju. Jest tam cudowny ogród w stylu japońskim. Chyba największy jaki kiedykolwiek widziałem i odtworzony z wszelkimi kanonami  sztuki.kompozycji ogrodów japońskich. Założycielem był znany grafik Jacek Rybczyński. Dzisiaj opiekunami ogrodu jest kolejne pokolenie grafików. Pisałem już, o tym kiedyś. Sprawdźcie w małych formatach. Rysunek w tuszu powstał właśnie z inspiracji tym magicznym miejscem. Na betonowych płytkach odciśnięte są dłonie gości gospodarzy Wapiennika. Ten najmniejszy odcisk , to wg, słów córki Jacka Rybczyńskiego, ślad dłoni japońskiej pianistki. Pojedźcie tam i sprawdźcie sami...

Panorama Piotrkowskiej czyli mocowanie się z perspektywą.

Teraz, kiedy już wieczór i pracę oddałem w ręce Aleksandry pomyślałem, o tych wszystkich kilkutygodniowych bataliach toczonych z perspektywą. I  nie mam pewności, czy  linie opisujące bryły budynków zupełnie posłusznie podporządkowały się punktowi zbiegu na horyzoncie . Oczywiście nie odrzucam reguł, zasad rysunku w perspektywie. Ale czy dosłowność i wierność w odtwarzaniu rzeczywistego obrazu ulicy Piotrkowskiej była dla mnie najistotniejsza ? Czy może sama radość eksperymentowania i odkrywania nowych tonów wydobywających się spod kolejnych warstw pigmentowo-grafitowych kresek. Obraz nawarstwiał się, kolor i struktury nabierały własnych wymiarów, głębi. Niebo z sinego, tak łódzko postfabrycznego, tak cudownie sadzowego w zapachu i smaku stało się nagle czymś nieoczekiwanie klasycznym, renesansowym. Niebem Włoch, szczególnie Rzymu z poszarpanymi, drobnymi obłoczkami. Pocztówka wkomponowana w panoramę, miała być elementem spajającym teraźniejszo...

N. w domu Kereta.

Dom Kereta na Chłodnej, a bardziej prawdopodobnie najwęższy budynek zurbanizowanego świata. Fascynujący projekt architektoniczny Jakuba Szczęsnego wciśnięty pomiędzy kamienicę i punktowiec na warszawskiej Woli. Ciekawie prezentuje się oglądany z zewnątrz, jako wąski, modernistyczny łącznik spajający dwie masywne bryły.Większe wrażenie wywarło jednak na mnie wnętrze. Widoczne ukośne linie szkieletu budynku, czystość form, oszczędne wykorzystanie i rozmieszczenie kolorów. Dom eksperymentalny, dom syntetyczny, jednak w pełni funkcjonalny i nie pozbawiony ciepła. Dom idealny. Czy taki był dla swojego pierwszego lokatora Etgara Kereta ? Mam nadzieję, że N. poczuje się w tym wnętrzu komfortowo.

Kot na fotelu Chierowskiego.

Pomysł na ten rysunek powstał pośrednio z zachwytu nad designem mebli z epoki PRL, a przy okazji stał się pretekstem do ostrożnego wprowadzenia koloru w moich nazbyt ołówkowych rysunkach. Sam fotel jest projektem Józefa Chierowskiego z 1962. Mebel dziś podziwiany i z pewnością pożądany, ale w okresie transformacji politycznej i społecznej lat 90-tych, był raczej symbolem siermiężnej i burej rzeczywistości socjalizmu. Stąd też projekt "366", był masowym gościem osiedlowych śmietników, gdzie wstawiany był z wielką ulgą. A dziś ?...

Suche pastele. Próby z martwą naturą

Nie mam zbyt dużego doświadczenia w pastelach. Zmagam się więc ostatnio z tą materią. Oczywiście najlepiej zacząć od martwych natur. A ta kompozycja wydała mi się na tyle udana, żeby umieścić ją w blogu. Pastele w sztabkach, zwyczajne szwejkowskie Koh i Noory.