Przejdź do głównej zawartości

Posty

Tuszowanie łódzkie II. Beczki Grohmana

Ponownie tusz i łódzkie klimaty postindustrialne. Tym razem Beczki Grohmana z ul. Targowej. Nie do końca jestem zadowolony z eksperymentatorskich zabiegów z nadaniem cieniom struktury. Dostało mi się też od J. za proporcje dziewczynki z plecakiem.
Pisak sepia-  Uchida Yoko, 003.



Najnowsze posty

Panorama Piotrkowskiej czyli mocowanie się z perspektywą.

Teraz, kiedy już wieczór i pracę oddałem w ręce Aleksandry pomyślałem, o tych wszystkich kilkutygodniowych bataliach toczonych z perspektywą. I  nie mam pewności, czy  linie opisujące bryły budynków zupełnie posłusznie podporządkowały się punktowi zbiegu na horyzoncie .




Oczywiście nie odrzucam reguł, zasad rysunku w perspektywie. Ale czy dosłowność i wierność w odtwarzaniu rzeczywistego obrazu ulicy Piotrkowskiej była dla mnie najistotniejsza ? Czy może sama radość eksperymentowania i odkrywania nowych tonów wydobywających się spod kolejnych warstw pigmentowo-grafitowych kresek. Obraz nawarstwiał się, kolor i struktury nabierały własnych wymiarów, głębi. Niebo z sinego, tak łódzko postfabrycznego, tak cudownie sadzowego w zapachu i smaku stało się nagle czymś nieoczekiwanie klasycznym, renesansowym. Niebem Włoch, szczególnie Rzymu z poszarpanymi, drobnymi obłoczkami.












Pocztówka wkomponowana w panoramę, miała być elementem spajającym teraźniejszość z przeszłością tego miasta. Jest to w…

Tuszowanie łódzkie - Elektrownia zakładowa Sheiblera

Wydziergałem, dosłownie dwa małe rysunki związane z przeszłością Łodzi dla Na Opak. Oryginalne zdjęcia na których się opierałem wyszukane w głębi internetu. Nie miałbym zresztą szans bez jakiegoś uber zezwolenia, na fotografowanie opuszczonych wnętrz elektrowni..
 Prace rysowane Pigma Micronem 005. Nie wiem, czy bardziej jest to praca warsztatu zegarmistrzowskiego, czy pracowni grafika ?

Do pewnej książki...

Przygotowałem już w zeszłym roku cykl ilustracji do tomiku poezji. Tomik nadal oczekuje na wydanie, w czym bardzo kibicuję autorce. Pomyślałem, że coś z tego powinienem jednak pokazać. Być może sprawy związane z wydaniem nabiorą tempa ?...
Rysunek wykonany tuszem.






Due quella cartolina con la vista Cortona.

Ktoś kto posługuje się biegle językiem Boccaccia, zgani mnie najpewniej za ten słowotwórczy koszmarek w tytule. Ale czy samo brzmienie włoskiego, nie wyzwala już pozytywnych skojarzeń ? Jakiejś nie określonej słoneczności dni i przytulności włoskiego południa ?

Zdarzyło się ledwie dwa tygodnie temu.
Pocztówka od M. Prosto z toskańskiej Cortony. Nie mogła być zwyczajna, tak jak nie jest zwyczajna M.
O samej Cortonie wiem niewiele. Niektóre domy z XII w. Akcja - "Pod słońcem Toskanii" dzieje się właśnie w tym miasteczku. Całkowity zakaz poruszania się pojazdów po wąskich uliczkach Cortony.
Naturalnie dla M. musiała tam się znaleźć tego lata i zrobić sobie WWW. Wielkie Włoskie Wakacje.
I naturalnie, musiała opowiedzieć, o tym zbyt mało...
Trochę z wdzięczności, a może też dla rozruszania ręki po długim nic nierysowaniu, przygotowałem moją własną wersję pocztówki z Cortony. Tym razem z widokiem na miasteczko, z okna  hoteliku, gdzie M. się zatrzymała. Rysowane cienkopisem Pigma…

N. w domu Kereta.

Dom Kereta na Chłodnej, a bardziej prawdopodobnie najwęższy budynek zurbanizowanego świata. Fascynujący projekt architektoniczny Jakuba Szczęsnego wciśnięty pomiędzy kamienicę i punktowiec na warszawskiej Woli. Ciekawie prezentuje się oglądany z zewnątrz, jako wąski, modernistyczny łącznik spajający dwie masywne bryły.Większe wrażenie wywarło jednak na mnie wnętrze. Widoczne ukośne linie szkieletu budynku, czystość form, oszczędne wykorzystanie i rozmieszczenie kolorów.
Dom eksperymentalny, dom syntetyczny, jednak w pełni funkcjonalny i nie pozbawiony ciepła.
Dom idealny. Czy taki był dla swojego pierwszego lokatora Etgara Kereta ?
Mam nadzieję, że N. poczuje się w tym wnętrzu komfortowo.

Kot na fotelu Chierowskiego.

Pomysł na ten rysunek powstał pośrednio z zachwytu nad designem mebli z epoki PRL, a przy okazji stał się pretekstem do ostrożnego wprowadzenia koloru w moich nazbyt ołówkowych rysunkach.
Sam fotel jest projektem Józefa Chierowskiego z 1962. Mebel dziś podziwiany i z pewnością pożądany, ale w okresie transformacji politycznej i społecznej lat 90-tych, był raczej symbolem siermiężnej i burej rzeczywistości socjalizmu. Stąd też projekt "366", był masowym gościem osiedlowych śmietników, gdzie wstawiany był z wielką ulgą. A dziś ?...

Młynek, cytryna, pieprz . Pierwsza odbitka, pierwsza grafika.

Linoleum jest dość wdzięcznym materiałem do pierwszych prób w technikach graficznych. Miękkie, łatwe do opracowania dłutkami i ogólnie dostępne. Rytowanie "matrycy" zajęło mi dwa wieczory, a symboliczne ujęcie kształtów i form przedmiotów spodobało  mi się na tyle, że postanowiłem stworzyć taką prostą kompozycję. Jest zatem laurka na Nowy Rok. Podarowałem blisko i wysłałem daleko.

Portret podwójny w tuszu.

W grudniu narysowałem niewielki portret tuszem dla Cz. Jako tusz posłużyła mi talensowska Ecolina.

Tramwaj - Technika - Tusz

Tytuł posta to oczywiście parafraza tytułu artykułu piewcy  modernizmu Tadeusza Peipera - "Miasto - Masa- Maszyna".  I wszystko tutaj do tez modernizmu pasuje. Jest maszyna, do tego miejska, poruszająca się po szynach, kiedyś miasta Łodzi, jest i pewna nieokreślona masa tej maszyny. Masa była też transportowana wewnątrz maszyny do fabryk i biur - robotnicza, inteligencka, wyborcza...
Dzisiaj smutny i pordzewiały kadłub Lilpopa II stoi gdzieś na polanie w okolicach Łodzi i na szczęście jest poddany żmudnemu procesowi konserwacji. Trochę z tej historii opowiedziałem przy pomocy piórka i tuszy.