Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2016

Due quella cartolina con la vista Cortona.

Ktoś kto posługuje się biegle językiem Boccaccia, zgani mnie najpewniej za ten słowotwórczy koszmarek w tytule. Ale czy samo brzmienie włoskiego, nie wyzwala już pozytywnych skojarzeń ? Jakiejś nie określonej słoneczności dni i przytulności włoskiego południa ?

Zdarzyło się ledwie dwa tygodnie temu.
Pocztówka od M. Prosto z toskańskiej Cortony. Nie mogła być zwyczajna, tak jak nie jest zwyczajna M.
O samej Cortonie wiem niewiele. Niektóre domy z XII w. Akcja - "Pod słońcem Toskanii" dzieje się właśnie w tym miasteczku. Całkowity zakaz poruszania się pojazdów po wąskich uliczkach Cortony.
Naturalnie dla M. musiała tam się znaleźć tego lata i zrobić sobie WWW. Wielkie Włoskie Wakacje.
I naturalnie, musiała opowiedzieć, o tym zbyt mało...
Trochę z wdzięczności, a może też dla rozruszania ręki po długim nic nierysowaniu, przygotowałem moją własną wersję pocztówki z Cortony. Tym razem z widokiem na miasteczko, z okna  hoteliku, gdzie M. się zatrzymała. Rysowane cienkopisem Pigma…

N. w domu Kereta.

Dom Kereta na Chłodnej, a bardziej prawdopodobnie najwęższy budynek zurbanizowanego świata. Fascynujący projekt architektoniczny Jakuba Szczęsnego wciśnięty pomiędzy kamienicę i punktowiec na warszawskiej Woli. Ciekawie prezentuje się oglądany z zewnątrz, jako wąski, modernistyczny łącznik spajający dwie masywne bryły.Większe wrażenie wywarło jednak na mnie wnętrze. Widoczne ukośne linie szkieletu budynku, czystość form, oszczędne wykorzystanie i rozmieszczenie kolorów.
Dom eksperymentalny, dom syntetyczny, jednak w pełni funkcjonalny i nie pozbawiony ciepła.
Dom idealny. Czy taki był dla swojego pierwszego lokatora Etgara Kereta ?
Mam nadzieję, że N. poczuje się w tym wnętrzu komfortowo.

Kot na fotelu Chierowskiego.

Pomysł na ten rysunek powstał pośrednio z zachwytu nad designem mebli z epoki PRL, a przy okazji stał się pretekstem do ostrożnego wprowadzenia koloru w moich nazbyt ołówkowych rysunkach.
Sam fotel jest projektem Józefa Chierowskiego z 1962. Mebel dziś podziwiany i z pewnością pożądany, ale w okresie transformacji politycznej i społecznej lat 90-tych, był raczej symbolem siermiężnej i burej rzeczywistości socjalizmu. Stąd też projekt "366", był masowym gościem osiedlowych śmietników, gdzie wstawiany był z wielką ulgą. A dziś ?...

Młynek, cytryna, pieprz . Pierwsza odbitka, pierwsza grafika.

Linoleum jest dość wdzięcznym materiałem do pierwszych prób w technikach graficznych. Miękkie, łatwe do opracowania dłutkami i ogólnie dostępne. Rytowanie "matrycy" zajęło mi dwa wieczory, a symboliczne ujęcie kształtów i form przedmiotów spodobało  mi się na tyle, że postanowiłem stworzyć taką prostą kompozycję. Jest zatem laurka na Nowy Rok. Podarowałem blisko i wysłałem daleko.