Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Portret.

Portret podwójny w tuszu.

W grudniu narysowałem niewielki portret tuszem dla Cz. Jako tusz posłużyła mi talensowska Ecolina.

Lekcje dynamiki I

Kinetyka, dynamika. Pojęcia, które nieomal automatycznie kojarzą mi się z ruchem, sportem, czasem z piłką nożną. Mam jakieś wyobrażenie o kształcie piłki, kolorach heksagonalnych, kontrastujących łatek, o boisku i dwóch bramkach. Poza tym o piłce, wiem niewiele. Mateusz jednak trenuje piłkę nożną. Jak ukazać w portrecie postać czynnie zajmującą się sportem, zwłaszcza jeśli w pobliżu piłki nie ma ? Dynamiczne pozy, rzuty i przechwyty, choćby z kijkiem podniesionym spod drzewa. I przestrzeń dokoła. Projekt powstał dość szybko. Od samego początku miałem gotową koncepcję na ten podwójny portret. Podobnie jak w rysunku z Paulą, postawiłem tutaj na lekkość kreski, budując bardziej ogólną scenę i kontury, bez nadmiernego pochylania się nad detalami. Papier - Accademia Fabriano, grafit wodorozcieńczalny Derwent Graphitint. 

Paula w płaszczyznach

Po wizycie w Cricotece, trochę inspiracji pozostało w głowie. Przeniosłem je na karton. Struktury, warstwy grafitu, niczym fasada budynku Cricoteki z perforowanej stali cortenowskiej. Postać w zamyśleniu. Ołówki Derwent Graphi Tint, różne gradacje.

Amelia

Kilka ostatnich dni września spędziłem przy tym portrecie. Rysunek wykonałem na podstawie własnych zdjęć cudownej Meli. Wybrałem tutaj gruboziarnisty karton, wydawał mi się bardzo odpowiedni do podkreślenia ekspresyjnych efektów tonalnych. Ptaszki - gwizdki wyszukałem podczas wędrówek po małopolskich miejscowościach. Wyodrębniłem je z tła,  delikatnie podmalowując akwarelami. Otok kapelusza to wodorozcieńczalny grafit Derwenta. Mela jest niezwykłym dzieckiem. Ptaszek - gwizdek, niestety nie ludowy. Prawdopodobnie z Azji.

W oczekiwaniu jutra

Wygląda na grafikę , jednak nią nie jest. Techniki i efekty graficzne przyciągają mnie z wielką siłą, wyłącznie te szlachetne, nie cyfrowe. Tutaj jednak rysowałem piórkiem Pigma Micron na zwyczajnym brystolu. Malowanie tuszami akrylowymi Vallejo

PiN. Paula i Nadia

Starannie przygotowywałem się do tego portretu. Zależało mi na stworzeniu poczucia lekkości. Twarze są właściwie konturowe z minimalną dawką cieni. Cienie to głównie subtelny szrafunek ołówkami o twardości 2 i 4H. Lubię kiedy w rysunku widoczna jest jego struktura - wszelkie ślady grafitu, kreski bez rozmazań palcami. Rozmyślałem nad wkomponowaniem głów w prostokątny format kartonu. Zdawało mi się początkowo, że kwadrat będzie tutaj najbardziej odpowiedni, ale porzuciłem ten pomysł dość szybko. Paula zafascynowana jest kinem, szczególnie filmami Allena, wymyśliłem więc sobie, że ramą dla rysunku stanie się pojedyncza klatka filmu. Ramka filmu z monochromatycznym tonem koloru byłaby jednak zwyczajnie płaska i nudna. Dodałem jej nieco patyny w postaci zaplamień i rozmyć tuszem chińskim i odrobiną sepii. Pigment tuszu nierównomiernie osiadał w porach kartonu dając zaskakujące i spontaniczne efekty rozmaitych wartości barwy i nasyconych plam. Niektóre partie, jeszcze mokre skrap...

One na płótnie

Jesienią ubiegłego roku, powstał nieśmiały, zaledwie mglisty pomysł namalowania obrazu dla J i R. Obraz pierwotnie nie miał być jednak portretem. Płótno miało spełniać funkcje czysto dekoracyjne. Piękne protektorki ściśle określiły swoje wymagania dotyczące malowidła. Może wizerunek jakiś zwierząt ? Koni albo zebr ? Jak wiele ogląda się tego rodzaju obrazów, plakatów, reprodukcji "tworzonych " masowo gdzieś w Azji podczas odwiedzin galerii handlowych czy pewnego szwedzkiego domu meblowego ? Zaproponowałem wtedy portret. Klasyczny, tradycyjny z małą nutą swobody w tle. Portret kobiet współczesnych, pięknych i pięknie też niezależnych, namalowanych tu i teraz. Wielokrotnie zmieniałem koncepcję, kompozycję, temat tła i to co miałoby się tam znaleźć. Wstępny szkic Patrząc dzisiaj na to, co namalowałem na miarę własnych umiejętności wiem już, że niektóre partie obrazu zrobiłbym i poprawniej i zwyczajnie lepiej. Z pewną trwogą - to chyba dobre słowo tutaj, c...

Kartka ze szkicownika. Jot

Od niedawna przygotowuję się do namalowania portretu. Zlecenie jest wyjątkowe. Nie mogło być inne. Pochodzi od wyjątkowych kobiet. Struktura pajęczyny, lub błoniastego tworu przypominającego pajęczynę spodobała mi się na tyle, że postanowiłem roboczy szkic przekształcić w samodzielną pracę. Materiały : Blok techniczny, ołówki - B, 5B, 8B oraz ołówek z rozpuszczalnym w wodzie grafitem - Derwent Sketching Light.

Podarunek

Szkicowałem ołówkami 8B i 9B, palcami i gumką. Podarunek. Nie, nie syreny... Ośmiorniczka na dłoni, bardzo mi się podobała Szkic dłoni jest dość wymagający warsztatowo. Stąd też postanowiłem oddzielnie sobie to przestudiować . Wykoncypowałem sobie, że Aga będzie syreną. Narysuję Jej syreni tors i co się z tym nieuchronnie wiąże, nagie piersi. Syrenią łuskę, uszy syrenie... Jeśli syreny z mitów i legend, w ogóle  uszy posiadały. Miałem jednak dość czasu na przemyślenie sobie od nowa tej koncepcji i dzisiaj z wielką ulgą wyrzuciłem projekt do kosza. Motyw, wydał mi się pretensjonalny, aż do mdłości. Można sobie pobajdurzyć o wyimaginowanych postaciach - kobietach, mężczyznach, dzieciach - przerobić ich na elfy, gnomy, wróżki itp. Ale do Agi, cała ta fantastyczna maskarada zwyczajnie nie pasuje. Dzisiejszy portret, to zaledwie próba doskonalenia się, poszukiwanie złotego środka. Cały czas mam nadzieję, że stworzę kiedyś prawdziwy portret wewnętrzny postaci, bez pretensjon...

Natasza w ogrodzie.

Natasza czeka już tylko na werniks . Malowidło zostało poddane miażdżącej krytyce. Trochę autora to boli, ale cięgi przyjął z pokorą. Pracuje nadal, doskonali warsztat... Projekt, olej - Robert Ruszczyk