![]() | |
![]() |
Zostało jeszcze kilka detali do namalowania |
Dostałem od Adama piękną deskę z litego dębu. Piękną, nową, gładką i jasną... Adam nie gniewaj się, jeśli widzisz teraz, co z niej zrobiłem. Wybrałem jeden z najbardziej popularnych motywów w sztuce Indian środkowego Meksyku. Przyznaję, że trochę go zmodyfikowałem, zwłaszcza kolory. Tym razem sięgnąłem po oleje. Tak, mam nowe - to Griffiny W&N. Schną dość szybko, jak na oleje i tego właśnie chciałem. Tak dawno niczego już nie malowałem olejami, że cieszę się już z samego zapachu farb, po odkręceniu tubek, nie wspominając o samym procesie malowania. Jestem już wyczerpany tematem malowanych przedmiotów użytkowych. Mam ochotę na coś bardziej swobodnego, zabawę z przestrzenią, formą, światłem i barwami. Ale czy będzie to zabawą ? Czy walką ze sztywnymi ramami umysłu rzemieślnika w jakich się poruszam ? Zawsze uważałem się za człowieka o umyśle otwartym. Ale obszary twórczej różnorodności, po których porusza się Agnieszka, czy fantastyczne, ekspresyjne ( euforyczne) działania euphony skłoniły mnie do zweryfikowania tej samooceny. Mam jeszcze czas, czas dany aby to zmienić.
A o co mam się gniewać? Zajefajna sprawa, podoba mi się. ;-)
OdpowiedzUsuń